cala prawda o przeprowadzce do Stanow.....

Pobraliśmy się z Susy 10 października 1998 w Katedrze Bydgoskiej. Była to przepiękna uroczystość. Nie jakaś tam wyreżyserowana impreza, ale wspaniały uroczysty ,podniosły ślub z doskonalą muzyką. Do Katedry zawitało całe mnóstwo osób. Było dużo młodzieży z LO , oficerowie z POW ,rodzina, przyjaciele i rzesza znajomych. Potem tradycyjne polskie wesele do 4 rana w Karczmie Polskiej. Byli tam Amerykanie, Brytyjczycy,Węgrzy i oczywiście Polacy. Potem przez 3 dni pokazywaliśmy amerykańskim gościom Polskę ( Gdańsk, Malbork, Toruń ). Tyle można było zrobić w te październikowe dni. I powrót do pracy. Razem z Susy prowadziliśmy wtedy firmę English and Training Services. Wiodło nam się nieźle. Mieliśmy kontrakty z wojskiem, Lucent Technologies, Gąsior S.A., Logon S.A. i innymi. Potem wspaniała podróż poślubna do Tunezji. Było dobrze, aż do momentu kiedy na początku 2000 roku umarła mi Babcia Józefa. Był to dla mnie duży szok. To Ona mnie wychowała i to głównie Jej zawdzięczałem dosłownie wszystko. W tym samym czasie w jednej z firm z którą współpracowaliśmy, zaproponowano nam, byśmy dali łapówkę. Mówiąc krótko: chcecie dalej u nas pracować musicie zapłacić. Dla Susy, która tęskniła za Stanami coraz bardziej, był to przysłowiowy gwóźdź do trumny. Pojawiały się tażke problemy kontynuowania edukacji. Susy wtedy miała skończony tylko college. I tak zdecydowaliśmy oboje o naszej dalszej przyszłości. Przeprowadzka odbyła się w pod koniec czerwca 2000 roku. Na początku mieszkaliśmy u rodziców Susy, potem wynajeliśmy mieszkanie w Watertown na ulicy Hall Street. Susy pracowała dla swojej mamy jako asystentka. Potem ja podjąłem stałą pracę w Pius XI High School. Przez 3 miesiące dojeżdżałem do Milwaukee samochodem. Potem podczas standartowego spaceru zauważyłem pewną sytuację: ruch drogowy został nagle zatrzymany przez przechodzące przez główną ulicę miasta kaczki. W tym dniu podjęliśmy decyzję o przeprowadzce do Milwaukee. Susy dostała pracę w Instytucie Spraw Miedzynarodowych przy UWM. Ja rozpocząłem pracę w Whitnall High School.

Brak komentarzy: